AMG-trans.eu

Kabotaż po cross-trade – czy resetuje licznik?

Czy wykonanie przewozu typu cross-trade przerywa licznik kabotażu? To pytanie zadaje sobie wielu przewoźników i spedytorów w branży transportowej. W niniejszym artykule, skierowanym do profesjonalistów TSL (Transport-Spedycja-Logistyka) oraz klientów biznesowych zlecających transporty, wyjaśniamy w przystępny sposób:

  • Czym jest kabotaż, cross-trade i przewóz bilateralny – i jak te pojęcia definiują przepisy unijne,

  • Jak działa „licznik” operacji kabotażowych (limit 3 przejazdów w 7 dni) i kiedy się zeruje,

  • Czy przewóz między krajami trzecimi (cross-trade) powoduje reset licznika kabotażu, czy też obowiązują dodatkowe warunki,

  • Jakie są praktyczne konsekwencje błędnych założeń w tym zakresie – jak planować trasy legalnie, by uniknąć kar,

  • FAQ – odpowiedzi na najczęstsze pytania, m.in. o przejazdy „na pusto” i procedury zgodne z prawem UE (także w kontekście firmy AMG-Trans).

Zapraszamy do lektury – poznaj aktualne zasady kabotażu po cross-trade i upewnij się, że Twoje przewozy są w 100% legalne.

Kabotaż a cross-trade – podstawowe definicje

Zanim przejdziemy do szczegółów liczenia kabotażu, przypomnijmy krótko definicje kluczowych pojęć:

  • Kabotaż – to krajowy transport zarobkowy wykonywany w całości na terenie jednego państwa, przez przewoźnika z innego kraju. Przykład: polski kierowca po rozładunku we Francji podejmuje na terenie Francji kolejne zlecenie – załadunek i rozładunek wewnątrz Francji. Taki przewóz (od punktu A do B w obrębie Francji) to kabotaż. Budzi on często kontrowersje, ponieważ zagraniczni przewoźnicy konkurują na lokalnym rynku – więcej o tym piszemy w artykule Czym jest kabotaż i dlaczego budzi kontrowersje?.
  • Cross-trade (z ang. przerzut) – to transport międzynarodowy między dwoma państwami, w którym przewoźnik nie pochodzi z żadnego z nich. Mówimy potocznie o przewozie „z kraju obcego do kraju obcego”. Przykładem cross-trade będzie kurs: Niemcy → Francja wykonany przez firmę z Polski. To inna sytuacja niż kabotaż (bo obejmuje dwie różne jurysdykcje) i inna niż przewóz bilateralny (bo nie uczestniczy kraj siedziby przewoźnika). Cross-trade jest w UE dozwolony na podstawie licencji wspólnotowej – w praktyce to bardzo popularna forma działalności, pozwalająca przewoźnikom rozszerzać zasięg usług. Więcej o tej formie przewozu przeczytasz w artykule Cross-trade – co to jest i dlaczego jest opłacalny? na naszym blogu.
  • Przewóz bilateralny – inaczej transport dwustronny, to klasyczny przewóz międzynarodowy z kraju siedziby przewoźnika do innego kraju lub odwrotnie (powrót). Np. załadunek w Polsce → rozładunek w Niemczech, albo Hiszpania → Polska. Tego typu przewozy są podstawą działalności firm transportowych i – co ważne – nie podlegają ograniczeniom kabotażowym. Przewóz bilateralny “otwiera” możliwość kabotażu. Jeśli chcesz zgłębić tę tematykę, polecamy Zasady wykonywania kabotażu – jak działa licznik 7 dni?, gdzie opisujemy dokładnie, jak przewóz bilateralny uruchamia okres kabotażowy.

Wiedząc już, czym się różni kabotaż od cross-trade, przejdźmy do kluczowej kwestii liczników i resetów.

Licznik kabotażu – jak to działa?

Licznik kabotażu to po prostu limit kabotażowych operacji, jakie można wykonać na podstawie jednego wjazdu z ładunkiem z zagranicy. Zgodnie z przepisami UE (rozporządzenie 1072/2009) obowiązuje tzw. reguła „3 w 7”: po dostarczeniu ładunku międzynarodowego do danego kraju, przewoźnik może tam wykonać maksymalnie 3 przewozy kabotażowe w ciągu kolejnych 7 dni.

Przykład: Kierowca przywozi towar z Polski do Niemiec (przewóz bilateralny). Od momentu rozładunku w Niemczech liczy się 7 dni, w trakcie których może on np. przewieźć ładunek z Monachium do Hamburga, potem z Hamburga do Stuttgartu i jeszcze z Frankfurtu do Berlina – to byłyby trzy kabotaże w Niemczech. Gdy wykorzysta trzy operacje lub minie 7 dni (zależnie, co nastąpi pierwsze), dalszy kabotaż staje się nielegalny.

Co dzieje się po wykorzystaniu limitu? Pojazd powinien opuścić dany kraj – albo wracając do bazy, albo realizując kolejny przewóz międzynarodowy do innego państwa. Od lutego 2022 r. (wejście w życie Pakietu Mobilności) obowiązuje dodatkowo tzw. cooling-off period, czyli okres „zamrożenia” kabotażu na 4 dni w tym samym kraju. Oznacza to, że jeśli kierowca skończył kabotaż w Niemczech (wykonał 3/3 lub upłynął tydzień), przez następne 4 pełne dni nie może tam wykonywać kabotażu tym samym pojazdem. Co ważne, nawet po upływie 4 dni musi ponownie wjechać do Niemiec z nowym ładunkiem z zagranicy, aby móc legalnie zacząć nowy kabotaż. Samo „odczekanie” na parkingu nie wystarczy – warunkiem jest kolejny przewóz międzynarodowy otwierający nowy okres kabotażowy.

Licznik kabotażowy resetuje się właśnie po spełnieniu powyższych warunków: gdy po przerwie 4 dni pojazd wjedzie z nowym ładunkiem – wtedy poprzednie ograniczenia nie obowiązują i znów ma do dyspozycji 3 operacje/7 dni.

Jeśli zaś chodzi o przejazdy „na pusto”: samo przekroczenie granicy bez ładunku nie daje prawa do kabotażu. Nie można zatem „wyzerować” licznika wjeżdżając do kraju bez towaru – to wciąż kontynuacja poprzedniej operacji. Przykładowo, polski kierowca nie może wjechać pustą ciężarówką do Francji i tam od razu podjąć kabotażu. Musi wcześniej dostarczyć do Francji jakiś ładunek (albo do innego kraju UE, a do Francji wjechać pusty ale w ramach ciągu operacji po tamtym przewozie). To dość zawiłe, ale warto zapamiętać prostą zasadę: kabotaż zawsze musi być poprzedzony jakimś przewozem międzynarodowym z towarem – bez tego ani rusz.

Więcej o dokumentach wymaganych przy kabotażu i jak udowodnić legalność takich operacji piszemy w poradniku Jakie dokumenty trzeba mieć przy kabotażu?. Zachęcamy do sprawdzenia, aby mieć pewność, co pokazać kontrolerowi na drodze.

Cross-trade a reset licznika kabotażu

Przejdźmy teraz do sedna: czy przewóz typu cross-trade przerywa i zeruje licznik kabotażowy? Wielu przewoźników liczy na to, że wykonując po kabotażu jakiś kurs międzynarodowy między obcymi krajami, „odblokują” sobie możliwość kolejnych kabotaży bez czekania. Jak jest naprawdę?

Cross-trade jako zakończenie kabotażu

Na pewno przewóz cross-trade kończy bieżącą serię kabotażową w kraju, z którego wyjeżdżamy. Jeśli np. nasz kierowca zrobił 2 kabotaże w Niemczech, a potem załadował towar w Niemczech z dostawą do Belgii – to tym samym zakończył kabotaż w Niemczech (opuścił je z ładunkiem). Rozpoczyna się 4-dniowy okres karencji w Niemczech, a kierowca w tym czasie wykonuje ów przewóz do Belgii (to jest właśnie cross-trade). Co dalej? Po rozładunku w Belgii może on wykonywać kabotaż w Belgii – bo właśnie dostarczył tam towar z zagranicy (z Niemiec). Natomiast jeżeli wróci zaraz do Niemiec, myśląc o kolejnych kabotażach, to spotka go rozczarowanie: w Niemczech nadal trwa okres karencji. Cross-trade nie zwalnia z wymogu 4-dniowej przerwy w kraju, z którego wyjechaliśmy.

Krótko mówiąc, cross-trade nie „resetuje” licznika kabotażu w sensie natychmiastowego pozwolenia na nowy kabotaż w tym samym kraju. Powoduje jedynie, że zamykamy poprzedni licznik i rozpoczynamy przerwę. Nowy licznik otworzy dopiero powrót z nowym ładunkiem i po upływie karencji.

Przykład praktyczny

Wyobraźmy sobie trasę: kabotaż w Niemczech → cross-trade Belgia–Francja → powrót do Niemiec z ładunkiem. Czy w Niemczech można od razu kabotażować?

  • Etap 1: Kierowca robi kabotaże w DE (np. 3/3 wykorzystane).

  • Etap 2: Z ostatniego miejsca w DE zabiera ładunek do Belgii (to już nie kabotaż, tylko międzynarodowy przewóz – cross-trade). Kabotaż w DE zakończony, licznik wyczerpany, startuje 4-dniowa przerwa.

  • Etap 3: Rozładowuje w Belgii. Teraz może w Belgii zrobić 1 kabotaż (bo wjechał tam z towarem) lub jechać dalej. On jedzie do Francji – powiedzmy, że na pusto lub tranzytem, a we Francji ładuje towar do Niemiec.

  • Etap 4: Wjeżdża do Niemiec z ładunkiem z Francji. Mija dopiero 2 dni od wyjazdu z Niemiec. Czy może ruszyć z kabotażami w DE? Nie, bo nie minęły 4 dni od zakończenia poprzednich kabotaży w DE. Musi czekać do upływu przerwy. Może oczywiście rozładować ten towar wewnątrz Niemiec (bo to jego zlecenie międzynarodowe), ale kolejnego – czysto krajowego – zlecenia w DE nie weźmie, dopóki przerwa się nie skończy.

Dopiero gdy 4 dni miną, a nasz kierowca wjedzie ponownie z towarem (co akurat zrobił – przyjechał z Francji), będzie mógł zacząć nowy kabotaż w DE z nowym limitem 3/7.

Wniosek: Cross-trade to znakomity sposób na zagospodarowanie ciężarówki w okresie, kiedy nie może ona kabotażować w danym kraju. Nie jest to jednak żaden magiczny reset – nie da się robić kabotażu non-stop, codziennie zmieniając państwo i udając, że cross-trade załatwia sprawę. Przepisy wyraźnie to ukróciły.

Przejazd „na pusto” a licznik

Podobnie „wyjazd na pusto” do innego kraju nie przerywa licznika kabotażu w poprzednim państwie. Jeśli np. kierowca po kabotażach w Francji wyjedzie pusty do Belgii (bo tam ma nadzieję znaleźć ładunek kabotażowy) – to w papierach i tak będzie wykazane, że nie było przewozu międzynarodowego do Belgii. Belgijskie służby pozwolą mu zrobić kabotaż tylko wtedy, jeśli udowodni, że ten pusty wjazd był powiązany z wcześniejszym przewozem międzynarodowym do innego kraju UE. W praktyce: musiałby pokazać dokumenty, że np. 2 dni temu rozładował towar we Francji, a teraz wjechał pusty do Belgii – wtedy wolno mu 1 kabotaż w BE (bo rozładunek we Francji liczy się jako wjazd do UE z towarem). Trochę to zawiłe, ale chcemy podkreślić: samo przekroczenie granicy bez ładunku nie daje nowego licznika kabotażowego.

Dlatego planując operacje, zawsze warto mieć jakiś ładunek „w tle”. Pusta jazda może być konieczna (np. brak frachtu powrotnego), ale wtedy licznik kabotażu po prostu wygaśnie z czasem i musi nastąpić przerwa.

Jak bezpiecznie łączyć kabotaż i cross-trade?

Skoro cross-trade nie resetuje od razu licznika kabotażu, to jak najlepiej wykorzystać go w działalności? Oto kilka praktycznych wskazówek:

  • Planuj cykle mieszane: Optymalnie jest przeplatać kabotaż z cross-trade, ale zgodnie z zasadami. Np. pojazd po wykonaniu kabotażu w kraju A powinien pojechać do kraju B lub C z ładunkiem (cross-trade), by tam pracować, zamiast stać bezczynnie. Dzięki temu w czasie, gdy w kraju A biegnie 4-dniowa karencja, ciężarówka zarabia gdzie indziej. Po 4 dniach może wrócić do A z nowym towarem i zacząć kabotaż od nowa. Taki model wielokrajowych rotacji stosuje wielu przewoźników.

     

  • Kontroluj czas i dokumenty: Prowadź ewidencję kabotaży – kiedy i gdzie się skończyły. Notuj, od kiedy liczy się przerwa. Pilnuj też, by kierowca miał komplet dokumentów: CMR z ostatniego przewozu międzynarodowego, dokumenty kabotażowe, ewentualnie wydruki z tachografu. Przy powrocie do kraju, w którym była przerwa, trzeba umieć wykazać, że okres karencji był zachowany. Nowoczesne rozwiązania telematyczne potrafią automatycznie odliczać czas karencji dla każdego pojazdu i kraju – warto z nich korzystać, aby uniknąć błędu.

     

  • Korzystaj z legalnych możliwości: Jeśli Twój pojazd spełnia warunki, może wykonać kabotaż w innym kraju podczas karencji. Pakiet Mobilności pozwala: kabotaż można robić gdzie indziej, byle nie w tym samym państwie. Np. kierowca po kabotażu w Niemczech (karencja 4 dni) może od razu pojechać do Austrii z towarem i tam zrobić kabotaż – nie ma przepisu zabraniającego. Trzeba tylko pamiętać, że to już nowy licznik dla Austrii (3 operacje / 7 dni). Dlatego duże firmy tak układają trasy, by ciężarówka rotowała między kilkoma krajami co kilka dni.

     

  • W razie wątpliwości – przerwa lub powrót: Gdy nie masz pewności, czy wolno Ci zrobić kolejny kabotaż – lepiej odpuść. Zamiast ryzykować karę, wyjedź z kraju i przeczekaj resztę 7-dniowego okresu albo wróć do bazy. Pamiętaj, że kabotaż busami podlega takim samym zasadom – nawet pojazdy do 3,5 tony muszą teraz przestrzegać limitów i przerw, jeśli wykonują kabotaż w UE. Nie ma taryfy ulgowej, o czym piszemy w tekście Kabotaż busami – czy zasady są takie same?.

Wsparcie eksperta: Jeśli organizujesz dużo transportów międzynarodowych, rozważ współpracę z firmą doradczą lub prawnikiem specjalizującym się w prawie transportowym. Czasem drobna konsultacja uchroni Cię przed kosztownym błędem. Możesz też skorzystać z naszego doświadczenia – zobacz naszą ofertę transportu międzynarodowego z legalnym kabotażem – działamy zgodnie z przepisami UE i doradzamy klientom najlepsze rozwiązania, by transport przebiegał sprawnie i w ramach prawa.

Co grozi za nielegalne kontynuowanie kabotażu po cross-trade?

Na koniec jasno powiedzmy: jeśli źle zinterpretujesz przepisy i potraktujesz cross-trade jako „reset”, możesz narazić się na dotkliwe kary.

  • W wielu krajach UE kary za nielegalny kabotaż wynoszą od kilku do kilkunastu tysięcy euro. Np. we Francji to nawet do 15 000 € kary i ryzyko konfiskaty pojazdu w skrajnych przypadkach. W Niemczech – do 500 000 € przy poważnych naruszeniach przepisów (choć zwykle nakładane są niższe mandaty, rzędu kilkuset do kilku tysięcy euro). Włochy, Hiszpania, Austria – wszędzie zapłacisz kilka-kilkanaście tysięcy euro za kabotaż niezgodny z regułami.

     

  • Poza grzywną, firma może stracić dobrą reputację potrzebną do utrzymania licencji transportowej. Organy mogą wpisać naruszenie do krajowego rejestru (np. w Polsce to KREPTD), a jeśli wykroczeń jest wiele – nawet zawiesić lub cofnąć licencję. Gra nie jest warta świeczki.

     

  • Zleceniodawcy także nie są całkiem bezpieczni: wprawdzie to przewoźnik odpowiada za wykonanie usługi zgodnie z prawem, ale klient może ponieść konsekwencje opóźnień czy problemów celnych. Ponadto, w niektórych krajach (np. Francja) obowiązuje zasada współodpowiedzialności nadawcy – jeśli okaże się, że firma zlecająca świadomie korzystała z usług łamiących przepisy (np. kabotaż >3 operacji), też może otrzymać karę administracyjną.

Krótko mówiąc: nie opłaca się ryzykować. Dużo taniej jest dobrze zaplanować trasę i przestrzegać limitów, niż później tłumaczyć się z naruszeń i płacić słone mandaty.

Na szczęście dzięki jasnym przepisom i dostępnej technologii, można z łatwością zapobiec błędom. W AMG-Trans od lat śledzimy zmiany prawa i stosujemy procedury zgodne z przepisami UE (FAQ), aby nasi klienci mieli pewność legalności usług. Jeśli masz wątpliwości co do swoich tras – skontaktuj się z nami, pomożemy zoptymalizować transport.

Potrzebujesz bezpiecznego transportu międzynarodowego? Zamów transport z weryfikacją liczników kabotażowych i miej pewność, że każda operacja jest legalna. Skontaktuj się z nami, a zaplanujemy trasę zgodnie z przepisami, minimalizując puste przebiegi i ryzyko kar. Transport z AMG-Trans to gwarancja przestrzegania prawa i najwyższej jakości usług!

Polecamy
  • All Posts
  • Kabotaże w EU
  • Raport
  • Spedycja międzynarodowa
  • Transport ADR
  • Transport drogowy do 3,5 t
  • Transport ekspresowy
Skontaktuj się z nami

Dowiedz się jak możemy ci pomóc. Wypełnij krótki formularz.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Tak i nie. Przewóz cross-trade (między dwoma obcymi krajami) kończy bieżący okres kabotażowy w kraju, z którego wyjeżdżasz, ale nie „zeruje” licznika tak, by można było od razu zaczynać kabotaż od nowa. Po cross-trade obowiązuje Cię 4-dniowa przerwa w kabotażu w poprzednim kraju. Innymi słowy, cross-trade definitywnie kończy poprzednią serię kabotaży (czyli „czyści” pozostałe niewykorzystane operacje, jeśli jakieś były), ale zanim zaczniesz kolejne kabotaże w tym samym państwie, musisz odczekać wymagany okres i znów wjechać tam z ładunkiem z zagranicy. Natomiast dla kraju, do którego dostarczyłeś ładunek cross-trade, jest to normalny przewóz międzynarodowy – czyli jeśli chcesz, możesz tam od razu wykonać kabotaż (zaczynasz nowy licznik w nowym kraju).

O resecie licznika mówimy, gdy pojazd znów ma do dyspozycji pełny limit kabotaży (3 operacje w 7 dni) w danym kraju. Dzieje się to po spełnieniu dwóch warunków: (1) minęła 4-dniowa przerwa od ostatniego kabotażu w tym kraju, (2) pojazd przyjechał do tego kraju z nowym ładunkiem międzynarodowym. Wtedy poprzedni okres kabotażowy jest historią, a kierowca może legalnie rozpocząć nową serię kabotaży z pustym licznikiem (0/3 wykorzystanych). Resetu nie spowoduje samo odczekanie 4 dni gdziekolwiek – musi nastąpić wjazd z towarem. Nie spowoduje go też np. zmiana kierowcy czy przepięcie naczepy – ograniczenia liczą się na poziomie pojazdu (ciągnika) niezależnie od kierującego.

Niestety nie. Wyjazd na pusto do innego kraju nie daje Ci „kredytu” kabotażowego. Jeżeli skończyłeś kabotaż w kraju X i wyjechałeś stamtąd pusty, to w kolejnym kraju Y możesz wykonać kabotaż tylko wtedy, jeśli Twój pusty przejazd był częścią większej operacji międzynarodowej (czyli np. wjechałeś pusty do Y, bo wcześniej rozładowałeś towar w innym kraju Z w ciągu ostatnich 7 dni). Trochę to skomplikowane, ale generalnie sam fakt bycia w obcym kraju bez ładunku nie uprawnia do kabotażu. Trzeba mieć dokument potwierdzający, że w ciągu ostatnich dni coś się wiozło przez granicę. Jeśli takiego dokumentu brak – kabotaż jest nielegalny. Dlatego przewoźnicy starają się unikać długich pustych przebiegów, a jak już muszą – zachowują ostrożność i ewidencję (np. wpis „przejazd luzem, brak kabotażu” w razie kontroli).

Kluczowe jest, by mieć pełną dokumentację ciągłości operacji. Przykładowo: wykonujesz kabotaż w kraju A, a potem cross-trade z A do B. Musisz zachować dokumenty kabotażowe z A (listy przewozowe, CMR) oraz dokumenty przewozu A→B. Przy ponownym wjeździe do A z innego kraju pokażesz przy kontroli: „Tu mam papiery, że ostatni kabotaż w A zrobiłem 5 dni temu, a potem wyjechałem z ładunkiem do B (oto CMR na trasie A→B). Teraz wróciłem po 5 dniach z ładunkiem z C (oto CMR C→A).” Taka dokumentacja udowadnia, że spełniłeś wymogi przerwy i nowego transportu. Ogólnie zalecamy: trzymaj w pojeździe dokumenty z ostatnich 7 dni (minimum 4 dni wstecz, bo tyle wynosi cooling-off) – poprzedni międzynarodowy, kabotaże, cross-trade’y. Ułatwi to rozmowę z kontrolerem. W dobie cyfryzacji można korzystać z e-CMR – byle móc je okazać na żądanie. Rozdzielenie operacji warto też mieć zaznaczone w tachografie (wpis manualny OUT, kraj zmiany itd.). Przejrzysta dokumentacja to najlepszy dowód legalności.

Oczywiście, że tak. AMG-Trans na bieżąco wdraża wszystkie wymogi unijne, w tym przepisy Pakietu Mobilności dotyczące kabotażu i delegowania kierowców. Posiadamy wewnętrzne procedury kontroli liczników kabotażowych – każdy nasz kurs jest planowany z uwzględnieniem limitów i okresów przerw. Nasz system telematyczny monitoruje, gdzie i kiedy pojazd wykonywał kabotaż, dzięki czemu nie dopuszczamy do złamania przepisów. Kierowcy przechodzą szkolenia z aktualnych regulacji, a nasi spedytorzy doskonale wiedzą, kiedy pojazd może podjąć kolejny kabotaż, a kiedy musi odczekać. Co więcej, oferujemy klientom doradztwo w zakresie tras i doboru pojazdów, tak by transport odbył się szybko, sprawnie, a przy tym legalnie. Dzięki temu współpracując z AMG-Trans masz pewność, że Twój ładunek jedzie zgodnie z prawem – bez ryzyka przestoju na skutek kontroli. To dla nas kwestia profesjonalizmu i zaufania.